Czy Negro odkupi grzechy Impela?

Dziś Nicola Negro zostanie zaprezentowany jako nowy trener Impela Wrocław. Miniony sezon zakryją nowe transfery, jakiś szykowany superhit – może to nawet będzie faktycznie Katarzyna Skowrońska-Dolata, coraz więcej na to zresztą wskazuje. Trzeba mieć jednak nadzieję, że nieudany sezon 2014/2015 nauczy wiele zarząd wrocławskiego klubu.

Srebrny medal zdobyty przez Tore Aleksandersena chyba nieco uśpił włodarzy wrocławskiego klubu. Nie było łatwo podjąć tę decyzję przed sezonem, ponoć dyskusje były burzliwe, ale ostatecznie dano Norwegowi zaskakującą swobodę w dokonywaniu transferów. On powtarzał: „To są najlepsze zawodniczki, z jakimi kiedykolwiek pracowałem”.  To okazało się błędem. Do drużyny trafiła Denise Hanke, która w Eczacibasi – delikatnie mówiąc – gwiazdą nie była i bez żalu rozwiązano z nią tam umowę, gdy tylko zapytała. Przyszła Mira Topić mające najlepsze lata już za sobą. Hana Cutura – siatkarka kompletnie anonimowa, bez sukcesów, która miała być „armatą” odpowiedzialną za zdobywanie punktów. Poświęcono miejsce jednej siatkarski z zagranicy dla Berit Kauffeldt – siatkarki – jak się miało okazać – głębokiej rezerwy, która grała tylko wtedy, gdy jedna z dwóch polskich środkowych była kontuzjowana.

Czy Nicola Negro to dobry wybór?

View Results

Loading ... Loading ...

Szybko pojawiły się problemy na ławce rezerwowych. Anita Kwiatkowska doznała kontuzji barku, która sprawiła, że już do końca nie wróciła do formy. Nie było zatem alternatywy dla Joanny Kaczor – to solidna atakująca, ale nigdy nie była bombardierką. Od 34-letniej Katarzyny Mroczkowskiej nie można wymagać już tyle, co rok, dwa lata temu. Ostatnią przyjmującą była Anna Grejman. Mieliśmy wrażenie, że to taka siatkarka z Fantasy Ligi. W tej grze mamy określony budżet, więc do pierwszego składu kupujemy najlepszych zawodników. Rezerwę budujemy z tych najtańszych – w końcu i tak nie będą grać. Paradoksem jest to, że właśnie Grejman była najlepszą siatkarką w ostatnim meczu w sezonu, w którym zresztą – o ile nas pamięć nie myli – pierwszy raz wyszła w pierwszej szóstce.

Aleksandersen potrafi budować formę na play-offy, co udowodnił rok temu eliminując Atom Trefl Sopot. Teraz też wyciągnął drużynę za uszy w porównaniu do sezonu zasadniczego. Na więcej zabrakło jednak potencjału. „Te siatkarski może były dobre, ale kiedyś” – zauważył jeden z wnikliwych obserwatorów wrocławskiej siatkówki.

Nad młodym Włochem Nicola Negro zarząd wrocławskiego klubu będzie miał większą władzę, jeśli chodzi o transfery. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem puzzle tej układanki będą lepiej do siebie pasowały, bo że już zostały dobrane, to nie mamy wątpliwości.

Zastanawiamy się jeszcze tylko, czy Panowie Grzegorz Dzik i Józef Biegaj z Impela – którzy wykładają pieniądze – zastanawiali się tylko nad zmianą trenera, czy przez głową im może nie przeszło, by pogrzebać przy zarządzie…


Komentuj na Facebooku

comments