El. ME: Polska – Słowenia 3:1 (RELACJA, ZDJĘCIA)

Reprezentacja Polski pod wodzą Stephane’a Antigi pokonała – nie bez problemów – w wypełnionej prawie po brzegi wrocławskiej Hali Stulecia ekipę Słowenii. Tym samym biało–czerwoni zapewnili sobie zwycięstwo w pierwszym z dwóch turniejów eliminacyjnych do przyszłorocznych mistrzostw Europy.

Trener Antiga postawił od początku na swoją żelazną w tym turnieju szóstkę. Na boisku nie zobaczyliśmy więc od początku meczu Pawła Zagumnego, Michała Ruciaka, Michała Winiarskiego, Marcina Możdżonka oraz Grzegorza Boćka. Początek spotkania zdecydowanie nie zapowiadał łatwej wygranej biało – czerwonych. Słoweńcy grali bardzo dobrze i prowadzili z Polakami zacięty bój. Dopiero przed drugą przerwą techniczną podopiecznym duetu trenerskiego Blain – Antiga udało się odskoczyć rywalom na kilka punktów. W polu zagrywki pojawił się Michał Ruciak. Swoimi dobrymi serwisami sprawił problemy zawodnikom słoweńskim, co w rezultacie okazało się jedną z przyczyn wysokiego zwycięstwa w pierwszej partii.

Podczas gdy Polacy w miarę upływu seta pokazywali coraz lepszą grę, na trybunach Hali Stulecia trwała świetna zabawa. Fani siatkówki ponownie nie zawiedli zawodników i organizatorów, bardzo licznie wypełniając obiekt. Chociaż mieliśmy wrażenie, że w sobotę zajętych było więcej krzesełek, to poziom dopingu w niczym nie różnił się od poprzednich dni. Na widowni zasiedli nawet nasi sobotni przeciwnicy, gracze reprezentacji Macedonii. Podobnie jak w piątek poczynania naszych siatkarzy oglądała także zawodniczka Impelu Wrocław Joanna Kaczor.

Druga partia meczu zaczęła się zdecydowanie nie po myśli naszych reprezentantów. Słoweńcy prowadzili przez większość seta. Polacy nie prezentowali się tak dobrze, jak w sobotnim meczu z Macedonią, zarówno w zagrywce, jak i ataku oraz kontrach. Niestety zawodziło także przyjęcie. Kilka błędów w tym elemencie popełnił Bartosz Kurek, co zaowocowało wprowadzeniem do gry kapitana naszej drużyny Michała Winiarskiego. Ten manewr trenera Antigi przyniósł zamierzony skutek. Poprawa jakości przyjęcia sprawiła, że Polacy odrobili straty i wygrali seta na przewagi do 24.

Niestety, dla reprezentacji Polski, słoweńscy siatkarze bardzo dobrze zaczęli kolejną część meczu. Prowadzili praktycznie od początku czwartej partii. W ich grze działały praktycznie wszystkie siatkarskie elementy, czego nie można powiedzieć o grze biało – czerwonych.  Chociaż w końcówce seta gra się wyrównała, to naszym zawodnikom nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

W ostatniej części meczu Polacy nie dali swoim przeciwnikom rozwinąć skrzydeł. Trzeba jednak z ręką na sercu przyznać, iż Słoweńcy nie poddawali się bez walki. Mimo to od początku aż do końca zwycięskiego dla naszych „orłów” czwartego seta, to siatkarze Antigi byli cały czas na prowadzeniu. W naszej ekipie kolejny znakomity mecz, pomimo braku skutecznej zagrywki, rozegrał Mariusz Wlazły zdobywając 15 punktów. Nie gorzej zaprezentowali się środkowi Karol Kłos oraz Piotr Nowakowski, którzy zgromadzili odpowiednio 13 i 15 oczek. W pochwałach dla zawodników nie można rzecz jasna zapomnieć o Michale Kubiaku, najlepiej punktującym polskim siatkarzu w spotkaniu z Macedonią, zdobywcy 14 punktów przeciwko Słowenii.

Zwycięstwo nad Słowenią zapewniło reprezentacji Polski komplet dziewięciu punktów i pozycję lidera po wrocławskiej części eliminacyjnego turnieju. Za tydzień kadrowicze przeniosą się do Ljubljany (23- 25 maja), gdzie zmierzą się z tymi samymi przeciwnikami w grze o bezpośredni awans do mistrzostw Europy 2015.

Polska – Słowenia 3:1 (25 :15, 26:24, 23:25, 25:20)

Polska Drzyzga,  Wlazły 15, Bartosz Kurek 8,  Kubiak 14,  Kłos 13,  Nowakowski 15,  Zatorski (libero), oraz Ruciak, Winiarski 1, Bociek 1,  Zagumny 1

Słowenia:  Ropret 2,  Gasparini 14,  Urnaut 3,  Cebulj 12,  Pajenk 14,  Koncilja 6,  Kovacić (libero), oraz Pokersnik 2, Plot (libero),  Sket,  Vincić

Magda Gurban


Komentuj na Facebooku

comments