Elita nie dla Polek

Holandia 2015, fot. fivb

Holandia 2015, fot. fivb

No cóż – tak jak przewidywaliśmy, cudu nie było. Osłabione brakiem podstawowych siatkarek Polki przegrały z Holandią 0:3 w finale II dywizji World Grand Prix. W żadnym z setów Polki nie zdobyły nawet 20 punktów.

No cóż – takie mamy czasy, że trener żeńskiej reprezentacji siatkarskiej musi być niezłym dyplomatą, by na najważniejsze turnieje zebrać najlepsze siatkarki. Finał II dywizji World Grand Prix do priorytetów nie należał, dlatego nie ma się co dziwić, ani załamywać rąk. My też nie mamy – wbrew pozorom – satysfakcji z tej porażki. Taka kolej rzeczy. Ważniejsze, by podczas jesiennych  mistrzostw Europy powalczyć o coś więcej.

Aha – w Lublinie mieliśmy kilka akcentów wrocławskich. W meczu o III miejsca na chwile pojawiła się na parkiecie Andrea Kossanyiová – przyjmująca Impela. Z Polkami była też przechodząca rehabilitację po zerwaniu więzadeł krzyżowych Agata Sawicka. A na trybunach – sztab szkoleniowy Impela z trenerem Nicola Negro na czele.

Polska – Holandia 0:3 (19:25, 19:25, 16:25)

Polska: Zaroślińska (12), Kurnikowska (10), Tokarska (5), Grejman (5), Wołosz (1), Efimienko, Durajczyk (libero) oraz Sikorska, Piekarczyk, Kowalińska i Sieczka (1)
Holandia: Sloetjes (19), Buijs (16), Balkenstein-Grothues (10), De Kruijf (7), Belien (6), Dijkema (2), Stam-Pilon (libero)

Czechy – Portoryko 3:1 (25:18, 12:25, 25:21, 25:17)

Czechy: Vanzurova (13), Havelkova (14), Trnkova (14), Mlejnkova (13), Sajdova (3), Smutna, Dostalova (libero) oraz Vincourova (5), Purchartova (1), Kvapilova (1), Toufarova (1) i Kossanyiova
Portoryko: Cruz (18), Ocasio (11), Enright (10), Oquendo (6), Cruz (11), Morales (9), Mojica, Seilhamer (libero) oraz Yarimar, Valentin (3) i Benitez


Komentuj na Facebooku

comments