Gorzkie pożegnanie z Europą (ZDJĘCIA)

Po urlopie nadrabiamy zaległości. Impel Wrocław pożegnał się z europejskimi pucharami w słabym stylu. Przed rewanżem zapowiadał walkę z Galatasaray, chociaż przesłanek rokujących awans właściwie nie było.

Impel Wrocław – Galatasaray Stambuł 1:3 (25:15, 21:25, 22:25, 17:25)

Impel: Kossanyiova (9), Ptak (10), Kąkolewska (6), Radecka (2), Skowrońska-Dolata (10), Costagrande (17), Sawicka (libero) oraz Kaczor (4) i Hildebrand (1), Sikorska, Gryka (3) i Dürr (libero)
Galatasaray: Jackson (6), Leys (5), Kalaç (1), Önal (6), Alikaya (1), Centoni (2), Güneyligil (libero) oraz Güc (5), German (3), Zent (1), Aydinlar (1) i Dumanoglu (libero)

Wrocławianki wygrały pierwszego seta, a potem już były wyraźnie gorsze. Przyjezdne zneutralizowały Katarzynę Skowrońską-Dolatę, a to w tym sezonie – jak wiadomo – na Impel w zupełności wystarcza. Do tego doszło fatalne przyjęcie zagrywki, zwłaszcza Agaty Sawickiej (tylko 16 proc. dokładnego), no i nie było czego zbierać.

Gdy spojrzeć na dwumecz, to ani przez moment Impel nie był blisko awansu do najlepszej czwórki, co zresztą zauważyli kibice na facbookowym profilu w komentarzach (odsyłamy —> TUTAJ). Wizerunek, wizerunkiem, ale słabego meczu przypudrować się nie da. A skoro o pudrowaniu – to mało informacji o tym meczu na stronie internetowej klubu. Relacja zdawkowa, ostatni set zbyty dwoma zdaniami, nawet bez stopki i składów, nie mówiąc już o jakichkolwiek wypowiedziach zawodniczek i trenerów. Nie najlepiej to wygląda, zwłaszcza w klubie aspirującym do medali, który przecież potrafi dbać o swój wizerunek. A porażki to nie wstyd. Zdarzają się najlepszym.


Komentuj na Facebooku

comments