Impel wygrał z Atomem 3:0. Powtórzcie to we wtorek!

Od lewej: Tore Aleksandersen, Makare Wilson i Joanna Kaczor (fot. JG)

Od lewej: Tore Aleksandersen, Makare Wilson i Joanna Kaczor (fot. JG)

Impel Wrocław w trzecim meczu półfinału play-off Orlen Ligi pokonał 3:0 Atom Trefl Sopot i jest o krok od finału. W rywalizacji do trzech wygranych prowadzi 2:1. Czwarty mecz we wtorek w hali Orbita.

Atom Trefl został w Orbicie wręcz zdemolowany! W dwóch setach nie ugrał nawet 15 punktów, w trzecim zdobył zaledwie 19 oczek. Sopocianki zwyczajnie grały słabo, ale tym razem główna w tym zasługa Impela.

Siatkarki Tore Aleksandersena zagrały najlepszy mecz w tym sezonie. W każdym elemencie wyglądały świetnie. Pierwsze dwa sety wygrały przede wszystkim zagrywką. Raz po raz trafiały Hill, Molnar i Kaczorowską, ale żadna z nich nie gwarantowała rywalkom dobrego przyjęcia. Znów potężną ścianę stanowił wrocławski blok, a gdy dołożymy do tego niezwykle skuteczną w ataku i efektywną w obronie Katarzynę Mroczkowską oraz wyróżniającą  się (kolejny raz) Dirickx, to jawi nam się drużyna, która zasługuje przynajmniej na finał.

Niektórzy twierdzą, że kobieca siatkówka to loteria, dlatego nie chcemy ferować wyroków przed wtorkowym meczem, ale jeśli Atom jest tak rozbity psychicznie jak wskazuje na to wynik, to nie wróżymy mu sukcesu. Żeby tam była jedna zawodniczka grająca na przyzwoitym poziomie, ktoś, kto mógłby pociągnąć grę. Póki co jednak – dramat na każdej pozycji.

Impel Wrocław – Atom Trefl Sopot 3:0 (25:11, 25:13, 25:19)

Impel: Mroczkowska (16), Kąkolewska (8), Dirickx (3), Wilson (4), Brinker (13), Kaczor (12, Medyńska (libero) oraz Pyziołek (2)

Atom: Leys (6), Bełcik (1), Pietersen (10), Efimirnko (2), Hill (1), Łukasik (2), Zenik (libero) oraz Gajewska, Podolec (2), Molnar, Radulović (1) i Kaczorowska (5)

JG


Komentuj na Facebooku

comments