Anastasi: Jestem podekscytowany, ale zrelaksowany

Kilka minut po godz. 12.00 w Sali Bursztynowej hotelu Mercure w Gdańsku rozpoczęła się konferencja prasowa „polskiej” grupy mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn. Zabrakło na niej Turków, którzy wczoraj nie wylecieli do Polski i do Trójmiasta mają dotrzeć dopiero dzisiaj.

kapitan reprezentacji Francji

Bardzo się cieszymy, że jesteśmy w Polsce – kraju siatkówki. Tu jest zawsze fantastyczna atmosfera. Nie jesteśmy tu jednak dla zabawy, ale dla wyników. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Zaczniemy od meczu ze Słowację, to trudny rywal.

Marcin Możdżonek, kapitan reprezentacji Polski

Liczymy na dobrą zabawę kibiców, bo jeśli oni będą się dobrze bawić, to nam się będzie lepiej grało. Czekamy już na pierwszy mecz, jesteśmy już zniecierpliwieni i tak jak pozostałe drużyny czujemy się dobrze przygotowani.

Michal Masny, kapitan reprezentacji Słowacji

Cieszymy się, że tu jesteśmy, bo dawno nie graliśmy wielkiego turnieju w Polsce. Będziemy starali się osiągnąć jak najlepszy wynik. Przede wszystkim będzie się dobrze bawili, bo ten sport to jeden wielki spektakl. Mam nadzieję, że pokażemy naszą siatkówkę i co najmniej powtórzymy wynik sprzed dwóch lat (5. miejsce – przyp. JG).

Leurent Tillie, trener reprezentacji Francji

Bardzo się cieszę, że jesteśmy tutaj podczas tego wspaniałego turnieju. Jesteśmy dobrze przygotowani. Cieszymy się na te mecze. Mam nadzieję, że nie tylko mecze z Polską ale też z Turcją i Słowacją będą bardzo emocjonujące, a hale pełne kibiców. Czuję dumę, że jestem tutaj – w mieście, które tworzyło historię. Pamiętam o Lechu Wałęsie i Solidarności.

Andrea Anastasi, trener reprezentacji Polski

Cieszę się, że tu jestem. Chciałem podziękować prezydentowi Gdańska i może faktycznie kiedyś przyjadę tu jako turysta z rodzinę. Przyjechaliśmy tu grać, kochamy grać i walczyć. treningi są fajne ale to rywalizacja jest naszym głównym celem. Czy to jest turniej o moją posadę? Trudno powiedzieć, która z drużyn będzie szukała trenera po tym turnieju (śmiech).

Stefan Chrtiansky, trener reprezentacji Słowacji

Mogę powtórzyć tylko to, co tu już zostało powiedziane. Mam nadzieję, że polscy kibice będą wspierać moją drużynę, bo mamy kilku siatkarzy, którzy długo grali tu w lidze. Chcielibyśmy powtórzyć wynik przed dwóch lat, kiedy zajęliśmy piąte miejsce. To będzie jednak trudne.


Komentuj na Facebooku

comments