Kto cały czas w kadrze się uśmiecha

Andrea Anastasi na pomeczowych konferencjach prasowych opowiada półsłówkami, jakby znudzony, trochę arogancki. Gdy ona się jednak kończą siada między dziennikarzami… Wczoraj – po spotkaniu ze Słowacją – usiadł na schodkach podestu w sali konferencyjnej i otoczony przez wianuszek dziennikarzy cierpliwie odpowiadał na ich pytania. Trwało to tak długo, że w autobusie do hotelu brakowało w pewnym momencie tylko samego szkoleniowca. Zapraszamy do obejrzenia dość sporego fragmentu tej luźnej rozmowy.

– Dałem szansę Boćkowi i jestem z niego zadowolony. Miał dobry serwis, dobry blok, a w ataku zabrakło mu może trochę szczęścia. Ale to przecież młody facet. Jest wielki. No i cały czas się uśmiecha. Mówię mu: jak po ataku piłka spadnie po twojej stronie, to jest punkt dla rywali. Dlaczego się uśmiechasz? – żartował wczoraj Anastasi.


Komentuj na Facebooku

comments