Kurek do Antigi: „U ciebie już nie zagram”

Bartosz Kurek, Polska Brazylia, Kraków Arena, fot. Kuba Atys dla PKN Orlen

Bartosz Kurek, Polska Brazylia, Kraków Arena, fot. Kuba Atys dla PKN Orlen

„U ciebie już nigdy nie zagram” – miał rzucić wściekły Bartosz Kurek do Stephanne’a Antigi po czym wyszedł z treningu. Dziennikarz Polsatu Sport Jerzy Mielewski ujawnia kulisy rozstania przyjmującego z reprezentacją.

Komentarze po usunięciu Kurka z kadry – a właściwie braku powołania dla niego na mistrzostwa świata – były przeróżne. Sporo część komentatorów twierdziła, że Francuz musiał mieć poważne powody, by usunąć Kurka z kadry. Wcześniej przecież deklarował, że bardzo liczy na jego powrót do wysokiej formy. Okazuje się, że miał.

” Antiga (…) postawił Bartka w jednym szeregu z siatkarzami, którzy dopiero pojawili się w reprezentacji i wysłał jasny sygnał – walcz. Statystycznie monitorowany każdy trening pokazywał jednak, że Bartek tę rywalizację z Miką, Buszkiem, Winiarskim i Kubiakiem… przegrywał. Niestety nie potrafił sobie z tym poradzić. Osoby, które przez ostatnie miesiące były bardzo blisko reprezentacji były świadkami kontestowania przez Kurka ćwiczeń i podobnych zachowań na które żaden selekcjoner pozwolić sobie nie może” – pisze w swoim felietonie Jerzy Mielewski, dziennikarz Polsatu Sport. Zdradza, że Kurek miał wyjść z hali podczas zajęć i rzucić w kierunku trenera: „U ciebie już nigdy nie zagram”.

CZYTAJ TAKŻE: Nie będę płakał po Wlazłym. Powinien brać przykład z Kurka [październik 2010]

No cóż – długo nie wiedzieliśmy, jakie stanowisko zabrać w tej sprawie. Bo ten Kurek, to jednak gwiazda, to siatkarz ponadprzeciętny. Śmiemy zaryzykować stwierdzenie, że (w formie) to jeden z najlepszych zawodników na przyjęciu na świecie. Widać jednak, że coś się w główce poprzestawiało. Że nastoletnie, wpadające czasem w spazmy fanki, wieczne skandowanie „nic się nie stało” i statut półboga, jakim obdarzyli go kibice, źle wpłynęły na pana Bartka. Jeśli było tak jak Mielewski napisał, to Antiga nie mógł zrobić inaczej, bo to podważało jego autorytet, który – umówmy się – i tak w funkcji trenera nie może być wielki.

…a wydawało się długo, że Kurek ma dobrze poukładane w głowie. Dawaliśmy go kiedyś za przykład dla Wlazłego, który po MŚ 2010 miał muchy w nosie (czytaj TUTAJ). Całkiem mądrze mówi też w poniższym filmiku: „Gdybym nie był siatkarzem, to poświęciłbym się jakiemuś innemu sportowi. To najlepsza droga rozwoju (…). Uczy współzawodnictwa i pracy w zespole.” Widocznie Kurka nie nauczyła przegrywać tego współzawodnictwa.

Teraz zatem obowiązuje hasło z reklamy Monte, chociaż trochę zmodyfikowane – „Możesz być kimkolwiek zechcesz, ale nie kadrowiczem na mundial”.

Przeczytaj cały felieton Jerzego Mielewskiego na polsatsport.pl

YouTube Preview Image


Komentuj na Facebooku

comments