LŚ: Iran potwierdził klasę (dzień I)

Proszę - okazało się, że w Europie na mecze Iranu chodzą też kobiety. I to niebrzydkie... (fot. fivb.org)

Proszę – okazało się, że w Europie na mecze Iranu chodzą też kobiety. I to niebrzydkie… (fot. fivb.org)

Po pierwszym dniu Final Six Ligi Światowej we Florencji powiemy wam jedno – medal mistrzostw świata jest od nas bardzo daleko. W tej chwili na świecie jest przynajmniej 5-6 ekip, które grają na takim samym (albo i lepszym) poziomie co Polacy, przy czym robią to zdecydowane regularniej.

My mamy Mariusza Wlazłego, Irańczycy Ghafoura. Problem w tym, że w tej chwili „Szampon” gra jeden mecz, a potem dwa tygodnie leczy kontuzję. Cykl się powtarza. Tymczasem Irańczycy działają całą LŚ jak dobrze naoliwiona maszyna i nawet kolejna podróż nie przeszkodziła im postawić się Rosjanom. Persowie, to już nie jest Kopciuszek światowej siatkówki, to Price of Persia, piękny książę, którego stać nawet na pierwszą czwórkę. Jeśli tylko opanuje głowę w trudnych momentach.

Rosjanie tymczasem wygrali pierwszy pięciosetowy mecz w tej edycji LŚ. Przegrywali w decydującej partii 1:5, a jednak się podnieśli. Dla Iranu była to trzecia porażka z rzędu w tych rozgrywkach.

Włosi dawno nie grali tak równo. Do tego mają Zaytsewa – kto wie, czy to obecnie nie jest najlepszy siatkarz na swojej pozycji na świecie. Za mecz z USA – szacun. Jankesi solidnie, ale że nie mają gwiazd, to może być za mało na półfinał LŚ.

Iran – Rosja 2:3 (25:18, 18:25, 21:25, 37:35, 8:15)

Iran: Marouflakrani (2), Ghaemi (14), Mousavi (11), Gholami (11), Ghafour (30), Mirzajanpour (4), Alizadeh (libero) oraz Fayazi (1), Zarif (libero), Mahdavi, Tashakori, Ghara, Ebadipour (8)
Rosja: Apalikow, Grankin (1), Pawłow (17), Biriukow (1), Muserski (20), Ilinicz (8), Ermakow (libero) oraz Spiridonow (10), Sawin (12), Wolwicz (11), Zemczenok

Włochy – USA 3:0 (25:22, 25:21, 26:24)

Włochy: Kovar (10), Parodi (7), Zaytsev (21), Travica (3), Piano (2), Birarelli (6), Rossini (libero) oraz Buti (1), Baranowicz, Randazzo (3).
USA: Anderson (17), Rooney (6), Sander (4), Lee (8), Christenson (2), Holt (3), Shoji E. (libero) oraz Lotman, Shoji K. (2), Clark (4).

JG


Komentuj na Facebooku

comments