Nareszcie! Koniec złotego seta

piłka fot. shc.hu

fot. shc.hu

To koniec – co tu dużo kryć – idiotycznej idei „złotego seta”. Przynajmniej w dużej części. CEV zmienia zasady na lepsze, chociaż jeszcze nie idealne.

Do tej pory jeśli w pucharowym dwumeczu każdy z klubów wygrał po meczu, to o awansie decydował dodatkowy „złoty” set rozgrywany zaraz bezpośrednio po zakończeniu drugiego meczu. Nie liczyło się przy tym, że ktoś u siebie rozbił rywala 3:0, a w rewanżu na obcym parkiecie heroicznie uległ 2:3. Zwycięstwo było zwycięstwem, porażka – porażką.

Teraz CEV wprowadza punktację, taką jak w fazach grupowych. Wygrana 3:0 lub 3:1 to trzy oczka. Oznacza to, że jeśli dana drużyna właśnie w takim stosunku pokona przeciwnika w pierwszym meczu, to w rewanżu porażka 2:3 da jej i tak awans. „Złoty set” rozgrywany będzie tylko wtedy, kiedy w drugim spotkaniu przegra także 1:3 lub 0:3.

Krok w dobrym kierunku, ale dlaczego CEV broni się od zasady piłkarskiej, gol – to gol, a set – to set, a w przypadku remisu liczymy małe punkty. Proste, przejrzyste i bardziej sprawiedliwe.

JG


Komentuj na Facebooku

comments