Poland czy Holland?

fot. fivb.org

fot. fivb.org

Nie możemy uczciwie spojrzeć w lustro. Zapowiadaliśmy eurowpierdol, a tu takie pozytywne zaskoczenie. Brawa dla Polek, które pokonały 3:1 Portoryko i dziś o godz. 18 zmierzą się w Lublinie z Holandią w finale Final Four II dywizji World Grand Prix. Stawką jest awans do elity.

Nie do zatrzymania była w sobotę Katarzyna Zaroślińska, która zdobyła aż 21 oczek. W składzie biało-czerwonych mieliśmy też kilka byłych siatkarek Impela/Gwardii – Sieczka, Wołosz, Efimienko, Tokarska, Grejman. Ta ostatnia miniony sezon właściwie w większości przesiedziała we Wrocławiu na ławce, a wczoraj dostała szansę od początku i można powiedzieć, że ją wykorzystała.

Holenderski w pojedynku Czeszkami pokazały moc, ogrywając je w drugim secie do 14. Dlatego w dzisiejszym finale o godz. 18 będą faworytkami. Mecz  pokaże Polsat Sport Extra.

A zatem Poland czy Holland?

Trochę od czapy przypomniała nam się przy okazji starcia tych dwóch reprezentacji anegdota, opowiadana przez jednego z topowych sportowych dziennikarzy w Polsce. To facet, który jeździ na wszystkie największe imprezy sportowe na świecie – igrzyska, mistrzostwa świata. No wszystko. Oczywiście na mistrzostwach świata w piłce nożnej zazwyczaj Polacy nie grają, a liczba akredytacji na kluczowe mecze (ćwierćfinały, półfinały, finał) jest ograniczona. W pierwszej kolejności przyznawane są one żurnalistom, których drużyny grają w danym meczu, potem dziennikarzom z nacji, które piłkarsko znaczą bardzo dużo. Polska – wiadomo – do nich nie należy. No i ten dziennikarz pytany o narodowość przy rozdawaniu tych akredytacji zawsze mówił, że… Holland. Tak zwyczajnie łatwiej wejść na stadion.
– No a co, jak ktoś się zorientuje, że to nieprawda?
– Wtedy powiem, że przecież mówiłem, że Poland…

Polska – Portoryko 3:1 (25:21, 21:25, 25:16, 25:23)

Polska: Zaroślińska (21), Tokarska (13), Grejman (9), Efimienko (7), Wołosz (5), Kurnikowska (4), Durajczyk (libero) oraz Sieczka (7), Kowalińska (1) i Piekarczyk
Portoryko: Enright (16), Ocasio (12), Oquendo (12), Cruz (11), Morales (11), Mojica (1), Seilhamer (libero) oraz Ferrer, Valentin i Benitez

Holandia – Czechy 3:0 (25:21, 25:14, 27:25)

Holandia: Sloetjes (16), Balkestein-Grothues (15), Buijs (12), Belien (6), De Kruijf (5), Dijekma (1), Stam-Pilon (libero) oraz Stoltenborg i Nummerdor-Flier
Czechy: Vanzurova (13), Havelkova (9), Trnkova (8), Mlejnkova (7), Sajdova (3), Vincourova, Dostalova (libero) oraz Hodanova (2), Smutna (1), Toufarova i Kvapilova (1)


Komentuj na Facebooku

comments