PP: ZAKSA – Jastrzębie 3:0

Finał Pucharu Polski mężczyzn w siatkówce 2016 BILETY są już dostępne

Finał Pucharu Polski mężczyzn w siatkówce 2016 BILETY są już dostępne

Pierwszy ćwierćfinał rozgrywanego we Wrocławiu finałowego turnieju Pucharu Polski był jednostronnym widowiskiem. Lider Plus Ligi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie dała żadnych szans Jastrzębskiemu Węglowi i jako pierwsza awansowała do półfinału.

Drużyna z opolskiego pierwszego seta wygrała do 12 nie mając właściwie słabych punktów. Skutecznie atakowali Dam Deroo, Łukasz Wiśniewski czy wreszcie Dawid Konarski, do którego najczęściej wędrowała piłka. 61 proc. skuteczności mówi zresztą wszystko. Z Jastrzębian próbował szarpać właściwie tylko Maciej Muzaj, ale to było za mało, jak na tak klasowego rywala.

Druga partia była już ciekawsza. Jastrzębie przed jej rozpoczęciem dokonało jednej zmiany w wyjścowiej szóstce – Jaseon Derocco został zastąpiony przez Kanadyjczyka Toontje van Lankvelta. Co prawda kędzierzynianie bardzo szybko znów osiągnęli wysoką przewagę, ale gdy pomarańczowo-czarni zniwelowali stratę do dwóch oczek (10:12) trener Fernandino De Giorgi poprosił o czas. Po wznowniu gry kolejne oczko zdobyło Jastrzebie (11:12). Chwilę później jednak Konarski ustrzelił Jakuba Popiwczaka i strata znów wynosiła trzy, a na drugiej przerwie technicznej cztery punkty (12:16). Tej przewagi faworyt już nie oddał i prowadził 2:0.

Początek trzeciej odsłony wreszcie zwiastował emocje. ZAKSA prowadziła 7:4, by za chwilę mieć tylko jeden punkt więcej (7:6). De Giorgi poprosił zatem o przerwę. To pomogło. Dobrze grali Tillie i Konarski, a na dodatek Jastrzębiu tylko do drugiej przerwy technicznej sędziowie odgwizdali aż trzy błędy ustawienia. Skończyło się na wyniku 25:15.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:12, 25:17, 25:15)

ZAKSA: Tillie 10, Konarski 14, Gladyr 10, Wiśniewski 6, Deroo 13, Toniutti 3, Zatorski (libero)

Jastrzębski: Muzaj 10, Boruch 1, Masny 1, Derocco 1, Sobala 3, Shafranovich 5, Popiwczak (libero), Mihułka (libero) oraz van Lankvelt 4, Strzeżek 1, Gil, Formela i Hain 2

Benjamin Toniutti, kapitan ZAKSY
Nie spodziewaliśmy się takiej wygranej, bo Jastrzębie jest w dobrej formie. My jednak zagraliśmy bardzo dobrze, zwłaszcza serwisem. Mieliśmy chyba 12 asów i tylko 11 pomyłek – to był klucz do tego meczu.

Ferdinando De Giorgi, trener ZAKSY
Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa. Chcieliśmy dziś zrobić pierwszy krok do Pucharu Polski. Wiedzieliśmy już na początku, ze cały mecz musimy zagrać na takiej intensywności, jak w pierwszego seta. Jastrzębie poprawiło ostatnio swoją grę, więc przygotowywaliśmy się do tego spotkania bardzo skoncentrowani. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Faktycznie jednak – rywale dzisiaj nie zagrali tak, jak mogli, ale my też cały czas wywieraliśmy na nich presję.

Michał Masny, kapitan Jastrzębskiego
Gratulacje dla ZAKSY. Zagrali dobry mecz. Prawdę mówiąc – dzisiaj nie było meczu. Trudno coś powiedzieć. Nie zgodzę się z tym, że jesteśmy w dobrej formie. Trochę chorujemy, ale to nie jest wymówka. Brakuje nam treningu. Byliśmy ostatnio w długiej podróży, a nie jesteśmy zespołem, który może grać dobrze bez treningów.
Trener pomylił się w ustawieniu w trzecim secie – to się zdarza. Potem musieliśmy improwizować. Nie przez to jednak przegraliśmy. Sędziowie byli bardzo czujni i chwała im za to.

Mark Lebedew, trener Jastrzębskiego
Wielkie gratulacje dla ZAKSY. Dzisiaj wywierała na nas presję, nie pozwalała nam dobrze poczuć się w żadnym elemencie. Trudno w takiej sytuacji znaleźć jakiś sposób na granie. W trzecim secie popełniłem błąd ustawienia, co nie pomogło drużynie. Oczywiście jestem rozczarowany, ale to nie wstyd przegrać z zespołem grającym na takim poziomie jak ZAKSA. Życzę im powodzenia i mam nadzieję, że wygrają, żebym mógł powiedzieć, że odpadliśmy ze zdobywcą Pucharu Polski. No i może szybciej zapomnę wtedy o tym trzecim secie.


Komentuj na Facebooku

comments