Kto prezesem DZPS-u?

DS_LOGO_1_600x600Dziś o godz. 11 w klubie Creator przy ul. Lotniczej we Wrocławiu rozpocznie się walne zgromadzenie Dolnośląskiego Związku Piłki Siatkowej, które ma wybrać nowego prezesa na czteroletnią kadencję. Kandydatów jest dwóch. Obecny prezes Paweł Wachowiak oraz Wojciech Rozdolski z Oleśnicy.

Rozdolski to działacz, który od kilku lat prężnie rozwijał siatkówkę w Oleśnicy. Zbudował tam od podstaw II-ligowy klub, kształcił młodzież, ale – co najbardziej zapada w pamięć – co roku organizował wielki, charytatywny turniej siatkówki, na który przyjeżdżała Skra Bełchatów oraz mocne drużyny właściwie z całej Europy. Dobrze zna się z włodarzami bełchatowskiej siatkówki i te znajomości wykorzystywał przy organizacji wspomnianego turnieju. W tamtym roku zmęczony walką z nową władza w powiecie turniej przeniósł do Szczecina, a drużynę z Oleśnicy do Bierutowa.

– Kandyduję, bo potrzebne są zmiany. Zostałem o to poproszony. Chcę szkolić młodzież, pomagać tym najmniejszym. Sam prowadzę klub i wiem, że właściwie nie uzyskałem żadnej pomocy – mówi, a nam się przypomina, że jeszcze latem ubiegłego roku wspominał, że zastanawia się nad kandydowaniem.

Wachowiak pochodzi z Milicza. Prezesem jest drugą kadencję. To pod jego okiem we Wrocławiu organizowano wielkie imprezy z mistrzostwami świata i Ligą Światową na czele. To on był inicjatorem milickiej Alei Gwiazd Siatkówki, na którą co roku zjeżdżały największe gwiazdy tego sportu. Swego czasu współtworzył też w Miliczu całkiem mocny klub w II lidze, który jednak w atmosferze małego skandalu i niewypłaconych pensji ostatecznie się rozleciał.

Teraz jednak nie ma ani Alei Gwiazd, ani wielkich imprez we Wrocławiu i wiele wskazuje na to, że ich w najbliższej przyszłości nie będzie. Wachowiak kilka lat temu mówił też, że ma plan poddźwignięcia Gwardii Wrocław, a tymczasem ten zasłużony klub może wkrótce nie mieć gdzie grać. Może zatem faktycznie nadszedł czas na zmiany?

Trudno stwierdzić, kto ile ma szabli w tym starciu. Naszym zdaniem Rozdolski może liczyć przede wszystkim na głosy mniejszych klubów, a tych przecież w regionie trochę jest. Sprzymierzeńcami Wachowiaka są z pewnością duże ośrodki, bo im jest dobrze, tak jak jest. Trudno im się dziwić zresztą, bo działają w innej rzeczywistości, niż zespoły z małych miasteczek.

Obecnego prezesa poprze z pewnością Impel Wrocław, bo w końcu Jacek Grabowski – obecny prezes i trener klubu – jest też jednym z wiceprezesów DZPS-u. Problem w Impelu mają jednak ten, że w czasie walnego… drużyna gra mecz w Orbicie z Dąbrową Górniczą o trzecie miejsce.


Komentuj na Facebooku

comments