PTPS – Impel 1:3 [TABELA]

fot. Facebook skowronska.pl

fot. Facebook skowronska.pl

PTPS Piła – Impel Wrocław 1:3. To nie był dla wrocławianek tak łatwy mecz, jak było można zakładać przed jego rozpoczęciem. Wrocławianki co prawda wygrały drugie spotkanie w Orlen Lidze, ale dwa pierwsze sety były zaskakująco wyrównane. Wszystko rozstrzygnęło się w czterech partiach.

PTPS Piła – Impel Wrocław 1:3 (23:25, 25:23, 20:25, 17:25)

MVP: Milena Radecka

PTPS: Skorupa 8, Kwiatkowska 9, Sobczak 11, Babicz 10, Wilk 8, Leggs 6, Pauliukouskaya (libero) oraz Kukulska.

Impel: Ptak 13, Kąkolewska 1, Kaczor 24, Hildebrand 2, Radecka 6, Costagrande 20, Durr (libero) oraz Kossanyiova 8 i sikorska 4.

STATYSTYKI Z MECZU

W pierwszej szóstce Impela pojawiła się Carolina Costagrande i trzeba powiedzieć, że sprostała oczekiwaniom. Bohaterką meczu okazała się jednak Joanna Kaczor, która zdobyła 24 punkty.

Wydawało się że po pozyskaniu Katarzyny Skowrońskiej Kaczor będzie pełniła tylko rolę zmienniczki. Ona tymczasem w Pile wyszła w pierwszej szóstce i okazała się liderką swojej drużyny.

Mecz zaczął się zgodnie z planem – od prowadzanie gości 4:1 i 10:6, ale gospodynie nie miały zamiaru się poddawać. Ataki Babicz i Kwiatkowskiej doprowadziły do remisu i trener Nicola Negro poprosił o czas. Po nim oczko lub dwa z przodu zostawał PTPS, który dopiero w decydującej fazie tej partii dał się wyprzedzić. Przy remisie 23:23 skuteczny blok postawiła najpierw Costagrane, a potem Kaczor.

Druga partia scenariusz miała podobny, ale inne zakończenie. Pilanki miały dwie piłki setowe. Pierwszą Impel jeszcze obronił, ale potem nie dał rady przy ataku Leggs.

Dopiero w trzecim secie Impelki złapały oddech i momentami dość pewnie kontrolowały grę. Tylko środek partii miały słabszy. Prowadziły już bowiem 15:9, by za moment dać się dojść na jedno oczko (16:15), a potem stracić prowadzenie (19:20). Od tego momentu punkty zdobywała już tylko jedna drużyna – Impel. Przy serwisie Costagrande przy siatce szalała prowadzona za Hildebrand Kossanyiova, która do trzech punktów atakiem dodała jeszcze jeden blok.

Czwarty set już bez historii – Impel prowadził od początku do końca.

Do pierwszej szóstki wróciła Agnieszka Kąkolewska, która przed tygodniem z powodu przeziębienia i wysokiej gorączki nie grała. Zaprezentowała się jednak słabo, zdobyła jeden punkt, nie skończyła żadnego z pięciu ataków i Nicola Negro zdjął się z boiska. Znów dobrze zastąpiła ją Aleksandra Sikorska i prawdę mówiąc jej dalibyśmy szansę w niedzielę przeciwko Developresowi.

Słabo zagrała MVP meczu z KSZO Amerykanka Kristin Hildebrand. Na czwartego seta już nie wyszła, a na 24 ataków tylko dwa (!!!) zakończyła zdobyciem punktów.

Wśród pilanek z pewnością zawiodła Anita Kwiatkowska – dziewięć oczek to mało, jak na jedną z liderek.

Orlen Liga 2015/2016

Miejsce, drużynameczepunktysety
1. Chemik Police133839:6
2. Atom Trefl Sopot133034:15
3. Tauron Banimex MKS Dąbrowa G.133034:17
4. Impel Wrocław132934:17
5. Budowlani Łódź132632:18
6. Polski Cukier Muszynianka132428:22
7. PTPS Piła132127:25
8. BKS Aluprof Bielsko Biała131521:29
9. SK bank Legionovia Legionowo13812:34
10. Pałac Bydgoszcz13716:35
11. Developres Rzeszów13411:37
12. KSZO Ostrowiec1326:39


Komentuj na Facebooku

comments