Wyborcza siatkówka

Paweł Papke, fot. http://wybory.platforma.org/

Paweł Papke, fot. http://wybory.platforma.org/

Już w niedzielę pójdziemy wszyscy zagłosować w wyborach parlamentarnych – do czego zresztą gorąco zachęcamy. Okazuje się, że siatkówka obecna jest w tej kampanii i polityce. Do sejmu kandyduje przynajmniej dwóch znanych niegdyś siatkarzy – Paweł Papke i Marcin Prus. Obaj z list Platformy Obywatelskiej.

Papke – jak doskonale wiemy – jest prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej, ale wydaje nam się, że już większość z Was zapomniała, iż jest też posłem Platformy Obywatelskiej. Najpierw w 2010 roku został radnym w Olsztynie, by rok później zebrać 10132 głosy i dostać się do parlamentu.

Jeśli nawet jednak codziennie oglądacie wieczorne wiadomości, to pewnie macie świadomość, że nie jest to polityk z pierwszych stron gazet. Przez cztery lata swojej kadencji głos na sejmowej mównicy zabrał ledwie 15 razy. Wystosował też ponad 100 interpelacji i zapytań, ale niech Was nie zmyli ta liczba – pod każdą z nich podpisało się kilku posłów. No i trzeba dodać, że są i tacy posłowie, którzy przez cztery lata napisali kilkaset interpelacji. Trzeba jednak przyznać, że prezes PZPS nie odpuszczał sejmowych głosowań – wziął w nich udział w ponad 95 procentach.

Teraz kandyduje z miejsca trzeciego w okręgu nr 35 (w Olsztynie), a że dostał pozycję nr 3, to jego szanse na wybór są spore. Na koniec ciekawostka – wiecie jaki zawód Papke wpisał sobie w danych przekazanych Państwowej Komisji Wyborczej? PEDAGOG – dobre, nie? Chyba nikt by tak nie skojarzył.

Dużo mniejsze szanse na wybór ma Marcin Prus, także były siatkarz, zresztą swego czasu zawodnik Gwardii Wrocław. W okręgu opolskim – gdzie jest bardzo popularny i ponoć lubiany (przez lata grał w Kędzierzynie-Koźlu) – dostał miejsce nr 21. Słabiutko, ale i to wywołało w powiecie hałas. Otóż do tej pory była tam jedna posłanka z PO niejaka pani Brygida Kolenda-Łabuś. Nie spodobało jej się, że będzie mieć kontrkandydata w powiecie z tej samej listy, bo – jak twierdzi – głosy się rozłożą i nikt z tej dwójki nie dostanie się do sejmu.

Prus od zakończenia sportowej kariery szuka sobie miejsca na świecie. Próbuje swoich sił jako dziennikarz i reporter, napisał też swoją biografię. Teraz zamarzyła mu się polityka.

We Wrocławiu o kolejną kadencję ubiega się prezes Młodej Gwardii Michał Jaros. Dostał na liście PO „czwórkę”, a zatem wysoko i prowadzi bardzo widoczną kampanię. Niektórym się to podoba, inni mają dosyć, bo – jak mówią – kampania powinna trwać cztery lata. Nie wnikamy. Jedną z konwencji zorganizował w siatkarskiej hali na Krupniczej, a popiera go m.in. prezes grającego w Orlen Lidze Impela Wrocław Jacek  Grabowski (poniżej – od 0:50).


Komentuj na Facebooku

comments