Milioner chciał zainwestować w KS Milicz (FILM)

fot. sxc.hu

fot. sxc.hu

Stanisław Han – twórca i główny udziałowiec wrocławskiej spółki PPF Hasco-Lek, 56. w rankingu najbogatszych Polaków tygodnika Wprost – przyznał, że kilka miesięcy temu chciał zainwestować w siatkarki KS Milicz, który wtedy awansował do I ligi i przygotowywał się do rozpoczęcia rozgrywek.

Stanisław Han nie otrzymał jednak wsparcia miasta, pieniędzy w KS Milicz nie zainwestował, a klub nie przystąpił do rozgrywek I ligi.

– Chcieliśmy inwestować w siatkówkę. Zwróciliśmy się do władz Milicza, bo chcieliśmy sponsorować I ligę, ale władze nie były tym zainteresowane. Rozmawialiśmy też z Impelem, ale doszliśmy do wniosku, że w silnej grupie firm wrocławskich jesteśmy w stanie pomóc takiemu klubowi jak WKS – powiedział Stanisław Han, gdy prezentowano go jako jednego z trzech nowych udziałowców piłkarskiego Śląska Wrocław. Biznesmen za niemal 1,3 mln zł zakupił niecałe 15 proc. akcji klubu.

CZYTAJ TAKŻE: Milicz bez kasy (FILM)

Wychodzi więc na to, że w Miliczu spuścili na drzewo faceta, który na parę lat mógł stworzyć im najlepszą męską drużynę siatkarską na Dolnym Śląsku.

Stanisław Han – jaki jest jego majątek

Stanisław Han ma majątek szacowany na – bagatela – 490 mln zł. „Przedsiębiorstwo Hana powstało w 1984 r. Z początku produkowało syropy na kaszel z naturalnych składników i ziół. Teraz biznesmen jest właścicielem dwóch fabryk leków i współwłaścicielem spółki CBR Novasome opracowującej technologie produkcji nowych cząsteczek leków.” – czytamy na stronie 100najbogatszych.wprost.pl.

Musimy przyznać, że władze Milicza nie mają głowy do interesów. No chyba, że zarabiają góry złota na karpiu.

Jakub Guder


Komentuj na Facebooku

comments