Werblińska: Impel nie wierzył, że wygra

Małgorzata Glinka i Anna Werblińska (fot. CEV)

Małgorzata Glinka i Anna Werblińska (fot. CEV)

– Spodziewałyśmy się, że przyjedziemy tutaj i będzie bardzo zacięte widowisko. Wrocław mnie tymczasem zaskoczył. Chyba zeszło z nich powietrze i nie wierzyły, że mogą z nami wybrać – powiedziała po spotkaniu z Impelem Anna Werblińska, przyjmująca Chemika Police.

– Trochę szkodą, że tak potoczył się dla mecz, bo dla widowiska byłoby fajnie, gdyby Impel bardziej walczył. Niezmiernie się cieszymy, że wygrałyśmy ten złoty medal w trzech meczach. Nie zostaje nam teraz nic inne niż świętować, a potem odpocząć, a w przyszłości zacząć myśleć o kolejnym sezonie. Jak grało się we Wrocławiu? Jak zawsze dobrze (śmiech). Wygrałyśmy tu dwa razy w fazie zasadniczej, więc miałyśmy już jakąś przewagę psychiczną. Wiedziałyśmy jakim jesteśmy zespołem, o co gramy i to nas tak naprawdę uskrzydliło. Pokazałyśmy nasz charakter i zespołową grę. Dlatego teraz możemy się cieszyć – komentowała zdobycie złotego medalu mistrzostw Polski Werblińska.

ZOBACZ – IMPEL WICEMISTRZEM POLSKI!!! (RELACJA, ZDJĘCIA)

– Z siostrą (przyjmującą Impela Bogumiłą Pyziołek – przyp. JG) zaraz po meczu zdążyłam się już wyściskać, ale pewnie zrobię to jeszcze raz. Co powiedziała? Nie zacytuję – śmiała się urodzona w Świdnicy siatkarka.

JG


Komentuj na Facebooku

comments